czwartek, 15 września 2016

Romantycznie, nieco jesiennie...

Witajcie Kochani Dziękuję Wam bardzo, że odwiedzacie mnie i zostawiacie miłe słowa, bardzo to doceniam. Och, ostatnio sporo się u mnie dzieje, przełom sierpnia i września był bardzo intensywny, miałam przyjemność warsztatować w Danii, a przy okazji napstrykać trochę pamiątkowych zdjęć, które czekają na chwilkę wolnego czasu, aby ostatecznie trafić do albumów (tak, chyba będą dwa). :)

Tymczasem, zanim "duńskie" albumy i zanim pierwsze świąteczne prace (o których już za chwilkę), chciałabym Wam dziś pokazać album, który powstał jako projekt warsztatowy, właśnie na zajęcia w Danii ale również na świetne (bo ludzie świetni, a nie, że ja świetna), kameralne warsztaty, które poprowadziłam w ubiegłą sobotę w Gorzowie. Inspiracją do stworzenia tego albumu (ale również konkretną wskazówką: "zróbmy coś podobnego!" był mój włosko-jesienny album

W tym konkretnym albumie, podobnie jak w "prototypie" wykorzystałam różne kształty kart, transparentne przekładki i kilka dodatkowych rzeczy, które bardzo lubię w takich właśnie, kombinowanych, "freestylowych" albumach. Ten, który chcę Wam dziś pokazać dodatkowo ma bardzo romantyczny charakter i trochę jakby jesienne kolory... :) Zapraszam:






To wszystko na dziś, mam nadzieję, że wrzesień u każdego z Was jest równie kreatywny i buzujący pomysłami, jak u mnie. Zobaczymy tylko, czy czas będzie łaskawy i uda się szybko pomysły przełożyć na realne projekty :D Trzymajcie za mnie kciuki! I zaglądajcie jeszcze w tym tygodniu, bo będzie świątecznie i jednocześnie warsztatowo :)

środa, 17 sierpnia 2016

Witaj w domku, maleństwo!

Witajcie Kochani! Ostatnimi czasy zdecydowanie nie nudzę się. Poza maratonami warsztatowymi, staram się nadrobić twórczość wszelaką, łapiąc wenę za nogi i wyciskając z niej ile się da. :) W głowie i na stole a także w komputerze mnóstwo pomysłów i rozpoczętych projektów - lato w tym roku zdecydowanie pracowite, ale tak bardzo pozytywnie, bo twórczo. 

Wśród różnych aktywności pracuję nad kolejnymi warsztatowymi projektami, dziś znów przynoszę na blog jeden z nich. Album harmonijkowy/parawan w kształcie domku to jeden z moich ulubionych. Tworzy się go stosunkowo szybko (jak na album) i bardzo przyjemnie. Kolekcja Primy - Heaven Sent leżała już w mojej pracowni ponad dwa miesiące, zanim wreszcie ją pocięłam. To jedna z tych kolekcji, którą chce się po prostu mieć, nawet nie pociętą - jest śliczna. Tematyka niemowlęca jest mi od lat dość daleka, ale nie mogłam się oprzeć, aby nie stworzyć albumu - domku właśnie na taką okazję - narodziny dziecka lub podsumowanie pierwszego pół roku życia, a może nawet całego pierwszego roku. Album postał w porozumieniu z gospodarzami moich jesiennych zagranicznych warsztatów, ale jeśli ktoś z Was miałby ochotę wspólnie stworzyć taki sam album na warsztatach w kraju - zapraszam do kontaktu. :) 

Zatem, tak - czasem jest tu u mnie mocno kolorowo i akwarelowo a czasem słodko i pastelowo. :) 
Zapraszam do pooglądania co udało mi się ostatnio stworzyć - tylko dla cierpliwych :)













Tak, to już koniec :)
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas na obejrzenie całości :) 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę kreatywnej reszty tygodnia! 

Twórczy Maraton Warsztatowy w Gdańsku - wrzesień 2016

Witajcie Kochani! Dziś przynoszę ze sobą ogłoszenie warsztatowe.
Tym razem serdecznie zapraszamy - ja i Craft4You na Twórczy Maraton Warsztatowy do Gdańska! 
Już 24 września spotkamy się, aby stworzyć 6 kartek w 5 różnych stylach, z zastosowaniem 12 technik oraz niebanalny album tagowy.

ZAPRASZAM :)


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Coś z zupełnie innej bajki - Powertex

Witajcie Kochani! Dziś przynoszę ze sobą coś... z zupełnie innej bajki. Dziś sobie dłużej popiszę, bo jest o czym. 
Kiedyś, dawno, dawno temu, kiedy zakładałam bloga, postawiłam na nazwę, która miała za zadanie sugerować, że Karola kraftuje. No tak, ale cóż ja za to mogę, że scrapbooking i cardmaking od ponad 10 lat zawładnął tak moim życiem, że na blogu prawie wyłącznie takie właśnie treści mam do zaoferowania? :) 
Miałam nie tylko scrapować czy kartkować, ale "kraftować", czyli próbować różnych craftów, różnych dziedzin rękodzieła. I rzeczywiście, w dalekiej przeszłości próbowałam decoupage, filcowania, ceramiki i innych wspaniałych aktywności twórczych. Żadna z nich nie została ze mną na dłużej, mimo fantastycznych szkoleń jakie miałam okazję podejmować u mistrzyń w danej dziedzinie. Nie miałam cierpliwości - lubię natychmiast widzieć efekt swojej pracy. Najlepiej w ciągu godziny, dwóch. :) Czasem jednak, mam okazję i nieskrywaną przyjemność spróbować jednak czegoś innego niż praca z papierem. Tym razem był to Powertex.

Technika, którą podziwiałam w pracach jednej z najbardziej utalentowanych oraz wszechstronnie wyszkolonych w tej dziedzinie mistrzyń - Małgosi Szutko z Koszalina. W jej Pracowni Niebanalnie Kreatywnej można podziwiać nie tylko różnorodne prace stworzone tą techniką ale i ogrom certyfikatów instruktorskich i dyplomów. Trafiłam na właściwą osobę, która zgodziła się, przy okazji mojego maratonu warsztatowego, który prowadziłam w miniony weekend właśnie w jej pracowni - pokazać mi tajniki Powertexu podczas indywidualnych warsztatów. 

No... kochani... cóż mogę powiedzieć... Jakkolwiek nie jestem mixedmediową dziewczyną i nadal mnóstwo specyfików nie trafia na moje prace, to tym razem miałam niesamowitą frajdę w tworzeniu mojego powertexowego obrazka. Oczywiście miał być jasno turkusowy lub miętowy - taki "mój". :) Oczywiście nie jest to praca typowo "mediowa", bo powertex, mimo, że efekt finalny może to sugerować, to jednak zupełnie coś innego... zdecydowanie wartego spróbowania. Dzięki pracy ze specjalnymi specyfikami, mój skromny obrazek to coś w rodzaju płaskorzeźby, jest trwały - nowość dla osoby pracującej z papierem, gdzie rzeczywiście należy uważać, aby coś nam się nie pogięło, nie odpadło, nie odkształciło. Gorąco Wam polecam warsztaty z Małgosią (najbliższe: obraz i anioł już 27 sierpnia w Szczecinie!), niesamowicie twórcza, cierpliwa (!) i wspierająca osoba. Moje kwękania "yyy nie wychodzi mi..." zamieniła w pewnego rodzaju fascynację Powertexem i wiarę, że mogę. Nie napiszę, że umiem, wystarczy "mogę". ;) A jeśli mogę, to może jeszcze kiedyś pokażę Wam coś stworzonego przeze mnie w tej technice. Chcecie? :)

Dość gadania, zobaczcie co udało mi się zrobić w sobotnią noc pod okiem Małgosi:









Pozdrawiam ciepło i życzę Wam wspaniałego tygodnia! 


czwartek, 11 sierpnia 2016

Polne kwiaty & co.

Witajcie Kochani! Dawno już nie miałam okazji publikować dwóch postów w tak krótkim odstępie czasu. :)

Ponieważ wciąż tkwię w niedoczasie, pomyślałam, że scrap, który powstał niedawno nie musi nabierać mocy aż znajdę chwilkę i napiszę posta. Chwilka między wyjazdami letnimi sama się znalazła i oto jest - layout pełen kwiatów.

Zdjęcie jednego z pięknych bukietów jakie zdarza mi się otrzymywać od mojej drugiej połówki (nie wiem skąd je bierze, ale muszę przysiąc, że są wyjątkowe) czekało jakiś czas, ze względu na dość trudne dla mnie połączenie kolorystyczne. Co tu dużo mówić - nie są to słodkie pastele! :) Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowała ujarzmić kolory ze zdjęcia na scrapie. Najzwyczajniej w świecie dodałam jeszcze więcej kwiatów - malowanych akwarelami w tle oraz okazałych kwiatów z tkaniny. Pomyślałam, że dobrze będą się tu czuły stemplowane liście oraz stemplowany, ukwiecony jelonek. Pokolorowałam odbitki akwarelami, dodałam kilka naturalnych patyków, sznurek jutowy i jeszcze kilka drobiazgów dopełniających całości i powstał taki oto soczysty, na wskoś różowy (!) scrap.

I choć naturalne kwiaty w końcu więdną, dobrze jest mieć taką pamiątkę, aby przypominała o tym, że mały gest bardzo wiele znaczy. :)








Pozdrawiam ciepło i życzę Wam udanej (kreatywnej!) końcówki tygodnia! :)


środa, 10 sierpnia 2016

Album tagowy ale jakby nowy

Witajcie Kochani! Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!

Dziś bez zbędnej gadaniny, chciałabym zaprosić Was do poczytania i pooglądania.
Do poczytania, na blogu Na-Strychu mój artykuł o Ecolinach, czyli płynnych akwarelach - zapraszam, kto ciekaw co to i jak się z tym cudem obchodzić.

A do pooglądania zostawiam nową wersję (powiedzmy, że... jesienno - boho) "albumu tagowego", którego wersję zimową oraz romantyczną mogliście już wcześniej tutaj widzieć, a nawet - niektórzy z Was, tworzyć wspólnie ze mną podczas warsztatów w różnych miejscach. :) 
Nowa wersja również powstała jako projekt warsztatowy ale co, gdzie i kiedy - o tym wkrótce ;)







Wspaniałej (i kreatywnej!) reszty tygodnia Wam życzę! 


niedziela, 31 lipca 2016

Soczyste lato na okrągło

Witajcie Kochani! Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze pod ostatnimi postami. Jest mi niesamowicie miło, że tu zaglądacie! Serio, serio! :) 
Dziś, na fali soczystych kolorów lata - znów coś mocno kolorowego, letniego i kwiecistego. 
Okrągły blejtram powstawał dość długo, głównie ze względu na kompletny brak czasu w ostatnich tygodniach, dużo się dzieje, jest... lato, kto by siedział przy papierkach... ;) Żartuję oczywiście, z wielką przyjemnością zawsze zasiadam do craftowego stołu kiedy tylko mam sposobność. Taka sposobność to na przykład urodziny wspaniałej, kreatywnej osoby, dla której prezent warto wykonać samodzielnie. Na tę wyjątkową okazję, czyli urodziny Marty, powstał okrągły blejtram, z elementami malowanymi akwarelami oraz z naszym wspólnym zdjęciem ze świetnej sesji w Ogrodach Kapias, z początku lipca, kiedy to miałyśmy okazję spędzić ze sobą trochę prze-fantastycznych chwil. 
Zdjęcia pracy robiłam na szybko przed wysyłką do Marty a jednocześnie przed moim nieplanowanym wyjazdem, nie bardzo miałam możliwość ich powtórzyć :D, zatem nie mam ich wiele i nie są świetnej jakości ale... są ;) I coś na nich, mam nadzieję, widać. :) 





To zdecydowanie nie ostatni projekt w gorących, letnich klimatach, jaki mam aktualnie na tapecie, zatem zaglądajcie do mnie co jakiś czas, jeśli przypadkiem zabraknie Wam słońca! 
Pozdrawiam ciepło! 





piątek, 22 lipca 2016

Soczyste kolory lata

Witajcie Kochani! Wakacje to czas kiedy wreszcie możemy nasycić się tęczą kolorów płynącą nie tylko z natury ale i z tego, co sami stworzymy. Przez większą cześć roku tęsknimy za kolorami, soczystością, ciepłym powietrzem, jaskrawą feerią barw, zapachów, smaków, światła, jakie daje nam tylko lato. Mimo, iż nawet w zimowych miesiącach zdarza mi się tworzyć soczyste, kolorowe prace, jednak te stworzone latem, mam wrażenie, że zatrzymują odrobinę tej letniej magii i słońca. Oglądanie ich w długie zimowe wieczory dostarcza ogromną dawkę pozytywnej energii. 

Taki też jest mój dzisiejszy layout z Różą. Zdjęcie zupełnie przypadkowe (nadal nie lubi pozować!), ogromnie podoba mi się słońce w jej włosach na tej fotografii... Chciałam zatrzymać tę chwilę i stworzyć coś mocno słonecznego, kolorowego, bogatego, przestrzennego, coś... co kipi latem :) I tak oto przełożyłam chęci na coś namacalnego :)
Białe tło pochlapałam kilkoma kolorami płynnej akwareli, wspomniane zdjęcie wkleiłam w piękną ażurową, tekturową ramkę (drugą, podobną dodałam u dołu layoutu), całość wzbogaciły kwiaty (większość z nich wykonałam samodzielnie z foamiranu) oraz naturalne (choć sztucznie barwione) piórka, wycinanki z wykrojników lub wzorzystych papierów, płócienne banerki a także stemplowane a następnie embossowane liście, dodatkowo pokolorowane akwarelami... Odrobina gesso (obowiązkowo!) sprawia, że całość wydaje się lekko wypłowiała na słońcu - o to chodziło :) A do stworzenia fragmentów pomarańczowych wianuszków wykorzystałam trik Dryszki - dziękuję! Sprytne. łatwe i warte powielania - spróbujcie! Moje wianuszki powstały za pomocą pisaka Kuretake Zig Art & Graphic Twin z bardzo wygodną, elastyczną końcówką. :)








Cudownych, słonecznych i kreatywnych dni Wam życzę! 
Dziękuję za odwiedziny! 


środa, 22 czerwca 2016

Wakacyjne warsztaty - nowe miasta, nowe terminy

Witajcie Kochani! Dziś przynoszę ze sobą warsztatowe ogłoszenia.
Jest mi niesamowicie miło, że mogę co jakiś czas zawitać w różne, bardzo ciekawe i bardzo twórcze miejsca i podzielić się tym, co mi w duszy gra. Podczas wakacji również warsztatuję - w lipcu w Gorzowie i Katowicach, a w sierpniu w Szamotułach, Koszalinie oraz Warszawie...  Zawsze, za każdym razem, nie mogę się doczekać spotkania z kolejnymi kreatywnymi osobami, dzielenia się tym co potrafię i wiem oraz tej niesamowitej, radosnej twórczej atmosfery. :) Ale dość już wstępu, zobaczcie co mam do zaproponowania na sierpień:

Bliźniacze, Twórcze Maratony Warsztatowe odbędą się w Szamotułach (6 sierpnia) w pracowni Niepowtarzalna Kartka - Warsztat Mileny Kołat - Rzepeckiej oraz w Koszalinie (13 sierpnia) w Pracowni Niebanalnie Kreatywnej Małgosi Szutko, a także w Warszawie (20 sierpnia) w Pracowni Agaterii. Wszelkich szczegółowych informacji udzielam w odpowiedzi na zgłoszenia poprzez email (podany w ogłoszeniu graficznym).



Przypominam jakie prace będą naszą inspiracją podczas twórczych maratonów :) 







SERDECZNIE ZAPRASZAM :) 

Pozdrawiam ciepło i życzę Wam inspirującej reszty tygodnia! 


LinkWithin

.